07
Styczeń
2008
by
Styczeń
2008
by
1080 w 2008
Tegoroczny sylwester wypadł nam na Słowacji w Oscadnicy. Niestety tak jak się obawialiśmy warunki niedopisany i śniegu prawie nie było. Na domiar złego jeszcze ilość ludzi jaka także zdecydowała sie świętować nowy rok pod Wielka Raczą sprawiła ze kolejki do wyciągu zajmowały około 30-40 minut. Warunków do skakania nie było, zresztą do jazdy tez bardzo słabe.Po drugim dniu zrezygnowaliśmy z przeludnionej i lodowej Raczy i zostaliśmy na małym wyciągu za domem. Rano od 8 do 10 trenowaliśmy slalom, nawet mięczaki nie dawały za wygrana i zbierali tyczki na piszczele i tyłki:). Może warunki nie były idealne do treningów bo i śniegu nie dużo i wąsko i jeszcze dzieci wjeżdżające na trasę... ale i tak było nieźle.Samego sylwestra spędzaliśmy, a jak na deskach. I tu wielkie zaskoczenie, na wieczór zaplanowany był pokaz snowboardowy i narciarski i około 20 na stok wjechał ratrak i na samym środku trasy wybudował skocznie , nie duża, ale zawsze. Co prawda lądowanie było praktycznie płaskie, ale wygłodzeni po tygodniu tak bardzo ochoczo patrzyliśmy na nowa przeszkodę. Podejrzenia co do pokazu wzbudził już na samym początku jeden ze słowackich snowboardzistów mających brać udział w pokazie, który podszedł do mnie i zapytać czy mógłbym przetestować skocznie. Szybko okazało się ze Słowacy średnio mieli pojecie o skakaniu. Nasi zawodnicy natomiast w tempie ekspresowym opanowali skocznie i po tym jak dziewczyny zaczęły pokazywać co potrafią pokaz został odwołany a skocznia otwarta, wiec skakaliśmy tak do 23:30. Fi Cymbor Zuzka Michael a nawet karda- Kufel i ja oraz paru znajomych co chwile podnosiliśmy poprzeczkę. W końcowej fazie mini kontestu jaki sobie zorganizowaliśmy pojawiały się na tej niewielkiej skoczni takie zabójcze tricki jak choćby double nosegrab, nose to tail, double grab, double Shift.
Warto tez wspomnieć ze Kufel tak rozkręcił imprezę ze praktycznie wszyscy ludzie bawiący się w pensjonacie obok stoku ubrali się i wyszli świętować z nami nowy rok pod gwiazdami.
Ryba
{gwrazen @ gmail . com}dnia: 2008-01-07 18:19:50
Heloł,Od swojej strony rowniez chcialem dodac kilka slow. Po pierwsze to dzięki wszystkim za pierwszorzedne towarzystwo :) Co prawda ze sniegiem moze nie bylo najlepiej natomiast "reszta" byla mysle calkiem luzna, moze czasami za luzna :D
Ekipa z która mieszkalem (Wojtek, Pablo, Obol, Kanios i Artur oraz ciotka) to masakra - dzieki Qufel za taką konfiguracje :) Pącz cytrynowy Kaniosa niby taki słaby a poniewierał.
Podsumowując, jak dla mnie było gites.
Pozdrawiam,
Ryba
PS i haslo wyjazdu:
"To pod ten wyjazd" :)))
Pablo
{pablo . kk @ wp . pl}dnia: 2008-01-07 22:01:29
Elo Wszystkim,Podzielam zdanie przedmówcy :) Wielkie dzięki Wszystkim, którzy rozstali się już z 2. deskami... - chyba zaczynam to rozumieć :), a w dalszym ciągu je szanują. Pomimo warunków na stoku atmosfera wynagradzała...:) z nawiązką :) Cieszę się, że mogłem Was poznać...
Pzdr.
Pablo
Pablo
{pablo . kk @ wp . pl}dnia: 2008-01-07 22:01:30
Elo Wszystkim,Podzielam zdanie przedmówcy :) Wielkie dzięki Wszystkim, którzy rozstali się już z 2. deskami... - chyba zaczynam to rozumieć :), a w dalszym ciągu je szanują. Pomimo warunków na stoku atmosfera wynagradzała...:) z nawiązką :) Cieszę się, że mogłem Was poznać...
Pzdr.
Pablo
wojtek
{afirmacja3 @ o2 . pl}dnia: 2008-01-09 17:41:31
A my tu mamy nieboRyba
{gwrazen @ gmail . com}dnia: 2008-01-09 18:11:04
Normalnie jak tercet egzotyczny :Dwojtek
{afirmacja3 @ o2 . pl}dnia: 2008-01-12 19:50:41
Dobry,Ryba przeslij mi fotki...do milego
powrót | dodaj komentarz
